Wałek na VAT co to takiego.

Słyszy się często w internecie, czasami jakiejś prasie motoryzacyjnej o przypadkach wałku na VAT, ale co to takiego ten wałek na VAT? Z czym to się je,a właściwie z czym nie powinno…Otóż polscy „przedsiębiorcy” motoryzacyjni jak już nasycili rynek cofkami i ćwiartkowozami (autami przyjeżdżającymi w stanie agonalnym po poważnych wypadkach i składanych na tzw „igły”) wpadli na genialny pomysł obniżenia cen współczesnych samochodów. Pokrótce rozpiszę procedurę działania takich mistrzów.

Temat dotyczy głównie aut, które należały do firm poza granicami naszego pięknego kraju. Jest przepis, który pozwala po założeniu firmy z NIPem eu na zakup towarów na terenie UE w cenie netto, następnym krokiem powinno być opłacenie VATu w Polsce.I tu zaczynają się schody…

walek na vatFirmy są zakładane na tzw „Słupa”, może nim zostać np każdy bezdomny itd, czyli w razie konsekwencji nie będzie z kogo ściągnąć należności. Należy uważać bo firma słup może być zarejestrowana zarówno w kraju, jak i za granicą. Działalność takiej firmy to kilka miesięcy i jest zamykana, potem proceder jest powtarzany na inną działalność gospodarczą.

Auto jest sprzedane nowemu właścicielowi na fakturę VAT marża, lub fakturę ze stawką ZW lub 0%, po zapłaceniu akcyzy, zrobieniu badania technicznego i opłaceniu recyklingu nowy właściciel z radością zarejestruje auto,a  Wydział Komunikacji mając kpl dokumentów zarejestruje auto, więc niczego właściciel nie będzie się spodziewał, ale do czasu…

Do Urzędów Skarbowych po pewnym czasie spływają deklaracje wewnątrzwspólnotowe i szybko wypływa, że w kasie brakuje 23%, a więc firemka jest wzywana do wyjaśnienia, zazwyczaj już nie istnieje, więc US kieruje do WK zapytanie o właściciela auta po nr VIN i WK mu udostępnia te dane, następnie przychodzi pisemko do stawienia się w US celem wyjaśnienia i tam dowiaduje się, że ma następujące wyjścia:

Zapłacić należne 23% wraz z naliczonymi odsetkami i jeździć autem, lub zostaje wszczęte postępowanie karno-skarbowe i autko zostaje na parkingu i czeka na wyjaśnienie, potrwać to może rok,dwa, a może i więcej, w tym czasie nie mamy naszego wymarzonego bolidu i siwieją nam włosy, następnie po jego zakończeniu płacimy 23% i cieszymy się, że w końcu mamy to za sobą.

Przykre-prawda?

Jak się ustrzec?

Należy pamiętać, że nawet jak bierzemy przez komis to nic nam to nie gwarantuje, w tym przypadku komis nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności.

Gdy wystawiana na auto sprowadzone faktura 23%-wtedy odpowiedzialność za VAT spoczywa na firmie i to ona musi go odprowadzić.

Gdy firma (komis) sprzedaje nam auto importowane i wystawia na niego fakturę VAT marża sprawdźmy, czy w  dowodzie (briefach) nie ma zapisu o tym, że auto należało do firmy (będą skróty typu: AG, ApS, GmbH, BVBA, SPRL, S.A R.L., S.R.L, S.L., BV), jeśli są-to w większości przypadków powinna być fvat23% czyli pełna faktura.

A więc nie wszystko złoto co się świeci, blachy będą bezwypadkowe, przebieg udokumentowany, to masz babo placek, albo masz kupujący kolejną belkę pod nogi. Uważajmy na oszustów.

oszustwo na vacieprzekręt na vacieprzekręt na vatunikanie vatuwałek na vaciewałek na vat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *