Coś dla zwolenników umowy na niemca i tablic wyklejanek.

umowa na niemca

Zdjęcie poglądowe pochodzi z portalu gloswielkopolski.pl

Dziś taka ciekawostka dla tych co w internecie promują „umowy na niemca” i tablice wyklejanki. Dla tych co traktują to jako coś normalnego, oczywistego, bo w końcu większość ludzi tak robi i nic się nie dzieje i w końcu dla tych co nie dociera do nich dlaczego samochód sprowadzony z zagranicy jest tańszy po sprowadzeniu i zarobku handlarzy niż najtańsze egzemplarze tam. Sposobów jest wiele, o których już pisałem na swoim blogu, dziś w ramach potwierdzenia „produkcji cen” wrzucam wczorajszy odcinek Magazynu Ekspresu dla Reporterów, w którym to obnażono jeden ze sposobów pozyskiwania i legalizacji samochodów zza zachodniej granicy, dość szczegółowo pokazany cały proceder. Widać doskonale, jak szybko można nabyć samochód kradziony i utopić swoje pieniądze oraz samemu stać się podejrzanym i włóczyć się po sądach.

Bo w końcu kupiliśmy samochód od nieistniejącego zagranicznego właściciela, sfałszowaliśmy umowę kupna sprzedaży, więc chcąc nie chcąc zostaliśmy wplątani w ten proceder sami. Pośrednik jest czysty, bo nigdzie nie widnieje, więc cały ciężar odpowiedzialności spoczywa na nas.

Zapraszam do oglądania i refleksji, odcinek „Poza granicami prawa” z dnia 07.01.2014.

 

tablice wyklejankiumowy na niemca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *