Co Wam przyniósł zmotoryzowany Mikołaj?

Gru 06 2012 carl23 MOTO-Blog, Różności 0

Co Wam przyniósł dziś Mikołaj?Mi podrzucił garść ciekawych linków, ale jak patrzę na nie, to mam wrażenie, że odnosząc się do naszych portali ogłoszeniowych w naszym kraju Mikołajki są cały rok.

Gdzie się nie obejrzeć sam piękne i zadbane samochody z niskimi przebiegami, i to bez względu na wiek, nie ważne czy ma lat 20, 15, 10, 5-przebieg mają jednakowy.

No ale w takim razie ja się pytam-skoro 5 latek ma 150 000 przejechane to jakim cudem 15 latek będzie miał podobnie?To pytanie zostawię jako retoryczne, bo odpowiedź na nie znam. Polski rynek motoryzacyjny ma tendencję do gubienia przebiegu, mówiąc wprost i bez ogródek nieuczciwi sprzedawcy cofają liczniki.

W świecie motoryzacyjnym powstała nawet taka piękna nazwa, która zdaje się nie być aż tak brutalna w wymowie jak „cofanie”-nazywa się „korekta licznika”. Szyldy takowe najczęściej widać przy zachodniej granicy i w miarę jazdy w głąb kraju zanikają, ale to nie znaczy, że ten proceder dotyczy tylko zachodniej Polski.

Prowadzący auta z zachodu chętnie pozbywają się zbędnego balastu zwanego ponadnormatywnym przebiegiem zaraz za granicą, by nie było, że sami cofnęli i tak te piękne igły przemierzają kraj odmłodzone o 50,80, 150 a w skrajnych przypadkach nawet o ponad 200 tysięcy kilometrów. Oczywiście za chwilę pojawiają się na rodzimych portalach jako piękne, świecące gotowe do jazdy, z powymienianymi wczoraj rozrządami, tarczami,klockami oraz całym serwisem olejowym w okazyjnej cenie, po to by czytający przyszły kupujący szybko brał telefon w łapę, rezerwował oględziny i leciał 400 km przez nasz kraj, ocierając się niemalże o zabranie prawa jazdy bo w trasie z pośpiechu został ustrzelony przez policyjną alfę z naprzeciwka, we wsi przez którą przebiega prosto droga krajowa i domy oddalone po 100m od drogi, gdzie praktycznie nie ma żadnego zagrożenia-władował się na wczoraj ustawione ograniczenie do 40km/h ze względów bezpieczeństwa w trosce o zdrowie i życie tubylców i przejezdnych po opadach 3 płatków śniegu z polecenia Komendanta Straży Miejskiej w miejscowości Wieś  fotoradar ustawiony przez biednego funkcjonariusza Straży Miejskiej, co to z zimna schował się za drzewem, wystawiając tylko „nieczułe” narzędzie na trzech nogach, jakby tego mało przypieczętował podróż słup fotograficzny w miejscowości Miasto, ustawiony 30cm za znakiem teren zabudowany, tak, by ten chronił obiektyw fotografa przed wpływem warunków atmosferycznych. Ale nic to, bo czymże jest 300+300+200zł i 16 pkt karnych położone na szali z uciekającą okazją?niczym…niczym ważnym w każdym bądź razie, bo pkt za rok miną, a kasę wytarguje się przy negocjacjach, w myśl zasady-nie włożysz-nie wyjmiesz. Zatem pośpiesznie można kontynuować podróż ze szwagrem po wymarzony bolid.

Na miejscu co prawda okazało się, że auto ma trochę rysek i jakieś wgniecenie, którego nie było na zdjęciach, ale to kumpel za flaszkę zrobi w garażu i będzie git.

Okazuje się jeszcze, że sprzedawcy zawieruszyła się książka serwisowa, ale fajny gość z niego, obiecał, że dośle więc nie ma się co przejmować. W trakcie sprzątania i mycia auta zgubił też gdzieś drugi komplet kluczyków, ale to na podwórku więc spokojnie…znajdą się i dośle w paczce razem z książką.

Zrobiło się ciemno, bo kawał drogi przejechany, więc odpalamy na szybko, chwilę osłuchujemy silnik, podnosimy maskę-z komory silnika można by schabowego jeść tak czysto, więc zamykamy pospiesznie maskę, bo przecież silnik „jak nówka”.

Pytamy: Ile Pan spuścisz?W odpowiedzi dostajemy niechętną odpowiedź, że cena i tak okazyjna więc niewiele, proponujemy końcówkę, czyli 900zł, sprzedawca jednak uparcie twierdzi, że nie może-więc zapewne tak jest, udaje nam się wyrwać igłę, troszkę przepłaciliśmy bo wliczając mandaty i paliwo wyszło nam 1000zł drożej niż myśleliśmy, ale przecież zajebiaszcza jest więc nie ma się czym przejmować. Płacimy i ruszamy w drogę powrotną bo jeszcze kawał drogi…

Znowu zaczęło padać, więc włączamy wycieraczki, a one jeszcze bardziej rozmazały niż było, dajemy więc spryskiwacz by przemyć, okazało się, że nie działa, do tego strasznie zaparowały szyby, ciekawe co to może być, skoro kabinówka wymieniona?No ale zobaczy się za dnia…Gdyby klima nie była do nabicia to pomogłaby nam się pozbyć pary, ale niestety, ta spływa po skropleniu aż na deskę, żeby k..wa ta szyba z drugiej strony tak się pociła to może by przynajmniej działało zamiast spryskiwacza. Psia juha!

Po 200km trochę już poziom adrenaliny opadł i się okazało, że coś niemiłosiernie wali w przednim zawieszeniu, no ale to przez nasze drogi, pewnie w tej pogodzie zaliczyliśmy jakąś dziurę. Zmęczeni trasą zatrzymaliśmy się na stację odlej się i kawkę do baru, po powrocie trzeba było 5 min prosić by nasz nowy nabytek odpalił. Pierwsza myśl-pewnie przewody mają przebicie, w końcu wilgoć duża, ale chwila-to diesel….W końcu udało się odpalić i koło północy szczęśliwie dotrzeć do domu. Z delikatnym podnieceniem kładziemy się do łóżka, czekając ze zniecierpliwieniem na jutrzejsze miny sąsiadów.

 

Tymczasem na zachodzie…

 [nggallery id=8]

 

 

 

ile jeździmyjaki ma przebiegjaki przebieg może mieć mój samochódjaki przebieg powinno mieć autoprzebiegi w polsce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *