Skrobnę dzisiaj parę słów na temat krótkodystansowego testu. Samochód o którym mowa to ford focus 1.6 TDCI z 2009r, aktualny przebieg 175000 (tak, tak, wiem, że nie komponuje się z przebiegami w polskich portalach, ale nie lubię oszukiwać sam siebie więc jest jak jest). Samochód w dość ubogiej wersji, aczkolwiek ma wszystko co potrzeba-kontrolę trakcji, ABS, poduszki powietrzne, elektryczne lusterka i elektrycznie otwierane szyby z przodu oraz klimatyzację manualną, która bardzo dobrze radzi sobie ze schłodzeniem wnętrza. Focusem zrobiłem w ciągu ostatnich 2 tygodni jakieś 2500km i bardzo mi się spodobało to auto. Niektórzy twierdzą, że jest plastikowo-być może, jednak należy mieć na uwadze, że jest to auto użytkowe w niskiej wersji wyposażeniowej, za które w wieku 4 lat płacimy 20-25 tysięcy złotych. Plastiki, które są-są dobrej jakości, nic nie trzeszczy, po takim przebiegu wnętrze zachowane wręcz doskonale, bez jakiegoś „tuningowania” czy zmieniania elementów, jedyne co to zostało wyczyszczone po użytkowaniu przez poprzedniego użytkownika. Czyli nie jest to samochód do wielbicieli 15 letnich hajlajnów i tajtaniumów w wersji ghia z dołożoną płetwą na pół dachu, tylko rodzinny kombiaczek, służący do wiernego przemieszczania się z pkt A do pkt B. I w tej roli ten samochód świetnie sobie radzi. Silnik 1.6 tdci pochodzi z koncernu PSA i uważany jest za bardzo udaną jednostkę napędową.Ford focus 1.6 TDCI Nie jest może demonem prędkości bo pod maską drzemie raptem 90KM, ale nie jednego może zadziwić jak sprawnie się to porusza. Jazda w trasie też jest przyjemna, do prędkości rzędu 150-160km/h czyli i tak na wyrost na polskie warunki auto świetnie sobie radzi i zaspokaja się przy tym naprawdę niewielkimi ilościami paliwa. Przy dość dynamicznej jeździe-dynamiczna mam tu na myśli jazdę w okolicach 3 tyś obr, dość szybkie przemieszczanie, bez ciśnięcia do odcinki czy czerwonego pola, spalanie wyniosło 5.2l/100km, na zatankowanych 40l oleju napędowego zrobiłem 770 kilometrów. Jak dla mnie rewelacja, bo to oznacza, że zejście poniżej 5l na setkę to żaden wyczyn, wystarczy jeździć delikatniej, do setki. Fotele mimo, że typowo krzesełkowe, bez problemu da się ustawić w wygodnej pozycji i jazda 200-300 km nie jest bolesna dla kręgosłupa. Ergonomia oprzyrządowania jest ok, sterowanie radiem przy kierownicy, więc wzroku nie trzeba odchylać, nie ma tysięcy guziczków, wszystko tak jak powinno być. O zastosowanych materiałach wspomniałem, że są dobrej jakości, silnik zasługuje na 5tkę-kultura pracy, spalanie, dynamika. Przestronność spora.

Żeby nie było tak kolorowo…przejdę teraz do minusów. Przydałby się podłokietnik we wnętrzu. Bardzo się przyzwyczaiłem do tego udogodnienia i mi go po prostu brakuje, można coś dobrać sensownego z oferty zamienników. Kolejny, chyba najważniejszy minus-lakier. Po 4 latach zaczyna gdzieniegdzie na tylnej klapie wychodzić malutka korozja, a już i tak klapa była na akcji serwisowej, kolejna sprawa-progi, w 4 miejscach (po 2 na stronę) w tym samym miejscu „wypiaskował” się lakier, właśnie w tym tyg auto wędruje na poprawienie tego. Lakiernik jak obejrzał to tylko głową pokręcił, co to za cienki lakier do doopy. Kolejny minus-zaczyna być słychać łącznik stabilizatora prawy przód, niebawem pójdzie do zmiany, jak również tarcze i klocki przód, bo czuć wyraźne bicie przy hamowaniu. Reszta w należytym porządku. Samochód prowadzi się pewnie, stabilnie. Reasumując-jest to dobra opcja dla rodzinki 2+2, nie zrujnuje kieszeni, nie ma DPF a, którego ludzie tak się boją, ani sprzęgła z zamachowym kołem dwumasowym, o którym ludzie z takim obrzydzeniem mówią.